Tak, tak – nie ma żartów. Przejechałem z rodzicami całą Polskę. Całą, bo byliśmy aż w Krakowie u Cioci Helenki i wuja Noska! Po drodze byliśmy też u wujka Jacka i Oli w Poznaniu.
Było na prawdę fajowo. Jechaliśmy naszym nowym krążownikiem szos wiec było super. U wujka Roja widziałem jego morskie akwarium no i była pierwsza narada w sprawie naszej na prawdę wielkiej wyprawy, która będzie we wrześniu.
Potem pojechaliśmy już do Krakowa – do cioci Helenki. Ale było fajowo – kolejne powierzchnie do spenetrowania, wielkie lustro na szafie cioci, fajowe czerwone krzesło…
Najfajniejsza wycieczka była w niedziele. Byliśmy w ZOO!!! Tyle zwierzaków, niektóre były strasznie wielkie i groźne, ale potem poszliśmy do oddzielnej cześci do minizoo i tam w końcu mogłem potargać za grzywe osła, konika czy królika :) Było na prawde super.
Dziękujemy z rodzicami wujostwu Helence i Krzyśkowi a także wujkowi Jackowi z ciocią Olą za gościnę, dobre obiadki i różne atrakcje!
Koniecznie obejrzyjcie galerię!











Leave a comment