Uff to były ekscytujące święta ! Moje pierwsze Boże Narodzenie w życiu było bardzo obfite w podróże i wiele nowych i tych już troszke znanych twarzy.
Najpierw byliśmy u Dziadka Stasia, który cały czas czuwa nad nami i na pięknym zimowym spacerze…
Potem była wigilia u Dziadków Ossowskich gdzie była cala rodzinka mojej Mamy.
Następnego Dnia odwiedziłem wesołą rodzinkę Sosków i jak widziecie miałem niemałe powodzenie.
A dziś byłem też na długim spacerze dookoła Jeziora Głębokiego no i potem u wujka Maćka. Na sam koniec jeszcze niespodziewana wizyta u rodziców wyjka Szynoo gdzie poznałem w końcu mojego „niemal rówieśnika” Alberta ;)
Tata tym razem się postarał i wrzucił sporo zdjęc do Galerii – zapraszamy ;)






















Leave a comment