Tak tak ;) Pan doktor na połówkowym badaniu oznajmił porównując moje klejnoty do jakiegoś tam żółwika ;) iż będzie z maleństwa chłop! Ku uciesze Taty i mam nadzieje z góry patrzącego na nas Dziadka mogę już przedstawiać się imieniem Staś ;) Żegnaj fasolko, ufoku i takie tam ;P
No i rodzice nie będą musieli przemalowywać pokoiku z niebieskiego (ooops przepraszam „Mglisty poranek”) na jakiś różowy czy inne obrzydlistwo :) A propo remontu i mojego pokoiku to wole sie nie odzywać, rodzice aktualnie przechodzą z tym remontem niezłe zamieszanie. Oświadczam – ja tam z tym nie mam nic wspólnego, to oni maja jakąś… A zreszta, o remoncie może poźniej, bo? Bo w końcu, mogę Wam moi drodzy zaprezentować się w ruchu. Tak! Obiecany film w końcu na ekranach kin!
A jeśli ktoś już taki ciekawski, to spieszę poinformować iż ze zdrówkiem u mnie wszystko w porządku, serducho bije szybko „jak zawsze”, waże już prawie pół kilo i mam ok. 22 cm długości. To ponoć wystarczające, żeby odczuć moje wiercenie na zewnątrz. Już nawet tata uwierzył, że to nie urojenia mamy jak poczuł mojego „kopa” :)
AAAA! No i konkurs, w której minucie filmu pierwszy raz pojawiają się moje…. tzn mój żółwik? Odpowiedzi proszę zostawić w komentarzach. Nagroda dla zwycięzcy gwarantowana!
Do nastepnęgo!









3 lipca, 22:59
stawiam na 7:19, ale szczerze:
tak ruchliwego Stasia to jeszcze w moim 30-letnim jestestwie nie spotkałam :)
Pozdrowienia dla Starych :)
Ciocia Monia
8 lipca, 14:35
no zupełnie nie widzę…
ale zdecydowanie widać, że będzie z niego Staś rozrabiaka!