Uff, trochę trwało zanim zebraliśmy się z Tatą na aktualizację bloga. Ale to wszystko dlatego, że wiele ostatnio się dzieje w życiu naszej rodzinki.
A więc w telegraficznym skrócie. Właśnie kończę 7 miesiąc mojego burzliwego życia. Jak widzicie mam za sobą już pierwszy mecz Euro 2008 ;)
No ale po kolei – co działo się od ostatniego wpisu. Otóż rodzice w końcu pozostawili w domu gondole z wózka (gondola jest dla mięczaków ;) i w końcu uruchomili mój bolid :)
Rodzice zabrali mnie w końcu nad nasze polskie morze, byliśmy na majówce w Pobierowie, gdzie poznałem uroki campingowania, grillowania i plażowania (a już niedługo przed nami wielka wyprawa w campingowym stylu, ale to za 3 miesiące…)
Dobrze, że już lato, mogę w końcu połazić po trawce, pobuszować po działce dziadków i nie tylko.
Aaaaa no i w końcu wyrosłem z plastikowej wanienki i jak człowiek mogę pluskać się w „dorosłym” brodziku!!!
A z moich osiągnięć na pewno wyliczyć należy:
- waże już prawie 9 kg
- umiem już siadać
- gdy mam się czego złapać umieć już stać (tato obniżył niestety na maksa podłogę w moim łóżeczku)
- umiem już raczkować (towarzyszy temu niezła panika rodziców ponieważ nie umknie mi żaden kontakt, zasilacz czy przedłużacz w domu :)
- ponoć mówię już mama, ale to chyba jednak propaganda mamy i dziadków :) (tak na prawdę raczej skłaniam się przy tacie :P )
Zapraszam więc do Galerii – są tam już nowe fotki. Niebawem zaprezentujemy także mały filmik z ostatnich 2 miesięcy – tak więc zajrzyjcie tu za jakiś czas! Paaaa pa!





















18 czerwca, 12:18
ślicznie nasz synuś wygląda :)